Hej dziewczyny !
Pewnie wiele z was czytało już gdzieś o czerwonej szmince pod oczy. Dzisiaj rozjaśnie wam o co z tym chodzi.
Zacznijmy od tego że ten myk działa ale nie z czerwoną szminka, tylko różową, beżową. I tu oczywiście też zależy od typu urody.
Zaczynamy więc.
Dziewczyna, która zaczęła fale z czerwoną szminka jest hinduską i u niej ta czerwień nie jest rażąca natomiast na naszej jasnej cerze sprawdzą się jaśniejsze tony.
Dla osób z ciepłą urodą polecane będą pomarańcze i beże a dla osób z chłodną urodą chłodne róże. Ja posiada pomadki w chłodnej tonacji więc z łatwością dobrałam odpowiedni kolor.
Przejdźmy do praktyki.
Moja buzia po nałożeniu jedynie podkładu z pominięciem okolic oczu
Na zdjęciu tak bardzo nie widać moich sińców pod oczami. Dalej nałożyłam w miejsce zasinienia pomadkę
Następnie nakładam korektor dobrze go wklepując i gotowe :)
Efekt mnie ogroooomnie zadowala jednak trzeba porządnie utrwalić korektor pod okiem szczególnie jeśli mamy odruch dotykania twarzy aby uniknąć starcia korektoru i ukazania się szminki. Okej kochane myślę że to tyle :)
Dajcie znać czy wy też próbowałyście tego sposobu i jakie były efekty.
Buziaki
Agata.






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz