środa, 2 września 2015

Kanał na youtubie.

Hej dziewczyny !
Ostatnio brak postów na moim blogu, ale za to na moim kanale  ukazało się już kilka nowych filmów. Zapraszam na kanał Agatafly. 

Buziaki
Agata.

sobota, 29 sierpnia 2015

Farbowanie włosów. Alfaparf 11.0

Hej dziewczyny !
Wczoraj farbowałam włosy. Postanowił am pokazać wam efekty i powiedzieć trochę o farbie, której używałam.
Mój odrost był już sporawy, dlatego potrzebowałam już nałożyć farbę. Po ostatnich farbowaniach gdzie na odroście wychodzi mi rudość albo jakieś złoto co się błyszczy jak psu klejnoty ;)
A więc za poradą kuzynki, która jest fryzjerką poszła do hurtowni fryzjerskiej i kupiłam farbę i osobno do tego wodę. 
Poprosiłam o dobranie mi koloru. Pokazała mi pani dwa odcienie 11.0 i 11.2 ten 11.2 mnie przerażał bo był prawie biały a ta 11.0 znowu też bardzo jasna i to platyna. Ale zdecydowałam się na 11.0 platyna. Dopiero po wyjściu ze sklepu zorientowałam się że kupiłam farbę Alfaparf, jedną z lepszych i bardziej chwalonych farb.
Do tego musiał am kupić wodę dostałam 6% wodę 

Na całą tubkę farby wlewamy całą wodę, na pól farby pól wody.



Jeżeli już wszystko jest dokładnie rozmieszane możemy nakładać na włosy. Zaczynając od dołu przez boki a a końcu przy grzywce.
Trzymamy 50-55 min mieszankę na głowie.
A po 50 minutach takie efekty uzyskałam
Czyli dokładnie jaki mam na końcach :)
Co prawda zdjęcie robione w sztucznym świetle, ale efekt są zadowalające.
Podsumowując farba fryzjerska ładny efekt końcowy, ale komfortu brak swędzenie pieczenie różowa skóra. Takie efekty były po  Pallete natomiast po Oli, której używałam było wszystko okej. Może to wina amoniaku ? Nie mam pojęcia.
Ocena farby to 4 :)
Dziękuje wam za dotrwanie do końca.
Buziaki
Agata.

poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Nowy tangle teezer, moje odczucia i porównanie.

Hej dziewczyny !
U mnie trochę się dzieje. Jestem w trakcie kupowania auta więc jestem bardzo podekscytowana. Mam nadzieję, że dzisiaj po południu będę jeszcze bardziej i będę posiadaczką swojego pierwszego auta :) No, zobaczymy jak to będzie.
Tym czasem, stwierdziłam ostatnio , że mój tangle teezer już nie rozczesuje moich włosów dobrze a nawet je szarpie.. Więc zainwestowałam w nowy tylko tym razem w trochę inną jego wersję.


Mój pierwszy tangle teezer był z "Salon Elitę" na tym jest napisane "Orginal".
Kształt jest inny, bardziej poręczny a kolor mega słodki :)
Kupiłam go w Douglasie za 38.99 zł. Ponieważ w internecie z przesyłką wyszło by podobnie więc wolałam kupić samodzielnie.
Oprócz kształtu zauważyłam, że mój stary tangle teezer miał nieco inne ząbki. Na ich końcach znajdowały się wgłębienia, które też mogły powodować szarpanie.
I to tyle dziewczyny chyba większość wie jak cudowną szczotką jest tangle teezer i że można wydać to 40 zł, ale zyskać piękne, zdrowe i lśniące włosy. To akurat sprawdzone na moich grubych,kręconych włosach :)
Dajcie znać czy wy też używacie tangle teezer i jakie są wadze odczucia ;) 
Buziaki
Agata.

piątek, 21 sierpnia 2015

#1 Szybka porada. Stres...

Hej dziewczyny !
 Pomyślałam, że fajnie będzie wprowadzić serie postów. Będzie to fajne rozwiązanie szczególnie wtedy, kiedy będzie mnie ograniczał czas, a nie będę chciała was zaniedbywać :)
 będziecie mogły pisać prywatnie lub w komentarzach z czym macie problem czy to kosmetyczny czy prywatny. Ja będę wam pomagać jak tylko będę umiała. Jeżeli nie będzie pytań z waszej strony, to będę sama podawać jakaś poradę na dany problem.


Często się stresujesz ? 
Czujesz, że stres cię paraliżuje ? 
Potrafisz na sprawdzian, ale jesteś tak zdenerwowana, że nie potrafisz pokazać co tak naprawdę potrafisz?
Boisz się odpowiedzi z danego przedmiotu ? 

Jeżeli chociaż na połowę z tych pytań odpowiedziałaś sobie TAK, tzn. że masz ogrmnym problem ze stresem, co nie jest wielkim odkryciem.
Na moim przykładzie... 
Mdłości, miękkie nogi, suchość w buzi to najczęstsze moje problemy. Wyleczyłam się już z tego najgorszego stresu, który był najbardziej uciążliwy. Jaki to był? Taki, który towarzyszył mi codziennie. A bo Pani z matmy zapyta. A bo kartkówka.  
Poczytałam trochę psychologicznych poradników i pewien mądry mężczyzna napisał, że jadąc do pracy stresował się bo już był spóźniony a tu korek... Był już bardzo zdenerwowany kiedy zrozumiał, że przecież nie ma na to wpływu... 
O co mi chodzi? 
Boisz się, że zostaniesz zapytana? A czy masz na to jakiś wpływ? Oprócz zgłoszenia nieprzygotowania chyba nie, prawda ? :)
Mam nadzieje, że rozumiecie musicie prowadzić monolog wewnętrzny i tłumaczyć sobie, że nic nie możesz zrobić tylko opanowanie może cię uratować bo stres kiedy będzie odchodził tylko spowoduje senność i opóźnioną reakcje.
Nie powiem, że już wcale się nie stresuje stresowałam się prawem jazdy, ale to było dla mnie ważne i nie wiem czy nie da się stresować, ale nie stresuję się już tymi oczywistymi sprawami.
Mam nadzieję, że wam pomogłam :)
Trzymajcie się cieplutko. 
Buziaki
Agata.

środa, 19 sierpnia 2015

#2 Back to school Haul.

Hej dziewczyny !
Dzisiaj aktualizacja postu Back to school, ponieważ dokupiłam sobie parę rzeczy to chce wam je pokazać.



Zaczniemy sobie od zeszytów. To zeszyty 100 kartkowe. Bardzo wygodne, ponieważ kartki są umieszczone na ''kółeczkach'' więc łatwo je wyrwać. Kartki są bardzo cienkie więc jakość słaba, ale cena atrakcyjna. 4,99 zł w Biedronce.




Następna rzecz to zestaw przyrządów do geometrii. Tak jak widzicie na zdjęciach pudełko jest dwustronne w środku dwie ekierki, linijka, kątomierz, cyrkiem, gumka, zapas rysików i ołówek. Jak dla mnie bomba bo wrzucę zestaw do torebki i wiem, że już wszystko mam i nie muszę się martwić, że nie mam ołówka czy gumki.



Ostatnia rzecz to repetytoria. Ja zakupiłam tylko jedno repetytorium do języka polskiego, bo mój chłopak przyniósł mi 5 do matematyki i jedno do geografii i polskiego. Kosztowało ono 9,99 zł w Biedronce a zawiera naprawdę godne uwagi teksty i ćwiczenia także na fleksję.
Drugi to słownik rosyjski ilustrowany. Fajna sprawa, ponieważ jest on podzielony na tematy i jeśli zabraknie mi jakiegoś słowa to łatwiej mi znaleźć w tym słowniku to słowo. Poza tym patrząc na obrazki szybciej zapamiętujemy :)


I to byłoby na tyle :) Jeżeli nie widzieliście pierwszej części Haul to koniecznie zerknijcie niżej. Buziaki
Agata.

niedziela, 16 sierpnia 2015

Recenzja lakierów firmy Alle Paznokcie

Hej dziewczyny !
Ostatnio trochę się dzieje, bratowa przeprowadza się do Niemiec do mojego brata. Znoszenie tobołów, sprzątanie a dzisiaj już pożegnanie. Będzie mi jej brakować :(
A w dzisiejszym poście lakiery, które ona mi poleciła i które są naprawdę godne uwagi.
Zapraszam !!!
Moja bratowa robi sobie często tipsy dlatego często bywa w hurtowniach kosmetycznych. W hurtowni Alle Paznokcie odkryła serię świetnych lakierów. Jest cały stojak w różnych odcieniach jednego koloru :) Naprawdę super sprawa. Ja ostatnio nabyłam trzy. 
Oto i one :)


Jestem ogromnie z nich zadowolona. Producent pisze, że owe lakiery są szybkoschnące. Nie powiem, że schną jakoś bardzo długo, ale też nie bardzo szybko.. Wszystkie testy są robione na tipsach, a na tipsach większość lakierów schnie szybko.. Ale trwałość lakierów i fakt, że maluje często paznokcie wieczorem i mogę spokojnie położyć się spać bez obaw o to że obudzę się z poduszką na paznokciach mnie zachwyca :) 
Dodatkową ich zaletą jest cena 2.90 zł za sztukę 10 ml lakieru :)
Ile trzeba wydać na drogeryjne lakiery, które czasem nie są w stanie przetrwać dnia a co tu mówić o tygodniu..
Nie wiedziałam jakie kolory wybrać bo jest ich tam od groma więc wzięłam te których nie miałam bądź nie mam teraz :)
Przetestowałam już żółty. Bardzo fajny pastelowy kolor. Dwie warstwy ładnie pokryją paznokcie ale trzy będą robiły efekt takiego ekstra trwałego lakieru :) Na stopach mam od środy bez odprysków :)
Co do trwałości naprawdę okej szczególnie na zdrowych paznokciach. Gdy pomalowałam u mojej bratowej paznokcie u stóp na śliczny jasny róż trzymał się ok. 3 tygodni, ale wtedy już zaczął przy skórkach być taki nie trwały więc był czas na zmianę :)
Jeśli jesteście zainteresowane to sprawdźcie gdzie w waszym mieście znajduje się hurtownia Alle Paznokcie :) Zainteresowanym napisze gdzie znajduje się ona w Łodzi. Warto się do niej wybrać nie tylko po lakiery, ale brokaty, pilniki, odżywki, olejki, gadżety do włosów i makijażu w śmiesznych cenach :)
Dajcie znać dziewczyny czy spotkałyście się już z tymi lakierami :) 
Tymczasem ja lecę szykować się na pożegnanie, które nadchodzi wielkimi krokami. Poleją się łzy :(
Buziaki
Agata

piątek, 14 sierpnia 2015

Back to school. Zakupy szkolne :)

Hej dziewczyny !
Dzisiaj Haul z serii Back to school. Mam nadzieję, że wam się spodoba :D
Zaczynamy !
Ogólnie uwielbiam co roku chodzić na zakupy szkolne. Sprawia mi to ogromną przyjemność. Gdy już wszystko kupie to mam ochotę już iść do szkoły. Na początku pięknie piszę w zeszycie, ślicznie podkreślam, zakreślam i koloruje. Po około tygodniu kiedy to nauczyciele już się rozkręcą i wymagają od nas książek chęci do szkoły spadają :p Też tak macie ? 
Jak na razie cieszę się wakacjami a wam pokaże co sobie już kupiłam :)

Pierwszy jest piórnik. 


Kupiłam go w Auchanie za niecałe 20 zł. Zależało mi na tym żeby piórnik był na dłużej a nie tylko na rok. Stąd pomysł na skórzany. Gdy go zobaczyłam od razu wiedziałam że musi być mój tylko miałam problem z kolorem był zielonkawy i szarawy i inne odcienie brązu, bardziej ciemne połyskujące się, ale to ten pierwszy wpadł mi w oko i pomyślałam że brąz zawsze jest modny a zielony będzie się brudzić bądź znudzi się.
Do piórnika dodają kawałek materiału żeby załatać łatki w razie potrzeby, także duży plus. Piórnik trochę pachnie jak skórzane buty :D


Teraz zawartość piórnika. Kupiłam tylko temperówkę za 50 groszy także w Auchanie, gumkę za 60 groszy i zielony ołówek za 30 gr. Resztę dostałam od bratowej więc zaoszczędziłam trochę.


We wrześniu będę już w klasie maturalnej, dlatego kupiłam grubsze zeszyty bo wiem jak dużo piszę na matematyce i polskim, a także na rozszerzeniach.

Pierwsze zeszyty to Oxford 3pak z Tesco za 10 zł  60 kartek więc będę miała do rozszerzeń. Drugi zeszyt kupiony na wszelki wypadek w kratkę.
 Trzeci do języka polskiego 80 kartek.
 Czarty do matematyki 96 kartek.
 Piąty 60 kartek do rosyjskiego chciałam cieńszy, ale tak spodobała mi się okładka, że musiałam go wziąć :) Wiecie same jak to czasem jest :p
A szósty 16 kartek do religii ponieważ i tak mało piszemy :)


A teraz coś dla oka. Czyli kolorowe karteczki. 

Jak ja lubię czasem kupić sobie takie głupotki. Za ten zestaw zapłaciłam ok. 5 zł może nawet mniej. W Lidlu :)


Okej dziewczyny o to i cały mój zestaw szkolny. Oczywiście dojdą do tego książki ale to nic ciekawego :p Chcę tez kupić repetytoria :)
A wy jak tam ? Naszykowane do szkoły ? Jakie nastawienie ? Też macie maturę w przyszłym roku ? Jakie przedmioty wybrałyście? Dajcie znać :*
Buziaki
Agata