Hej dziewczyny !
Pomyślałam, że fajnie będzie wprowadzić serie postów. Będzie to fajne rozwiązanie szczególnie wtedy, kiedy będzie mnie ograniczał czas, a nie będę chciała was zaniedbywać :)
będziecie mogły pisać prywatnie lub w komentarzach z czym macie problem czy to kosmetyczny czy prywatny. Ja będę wam pomagać jak tylko będę umiała. Jeżeli nie będzie pytań z waszej strony, to będę sama podawać jakaś poradę na dany problem.
Często się stresujesz ?
Czujesz, że stres cię paraliżuje ?
Potrafisz na sprawdzian, ale jesteś tak zdenerwowana, że nie potrafisz pokazać co tak naprawdę potrafisz?
Boisz się odpowiedzi z danego przedmiotu ?
Jeżeli chociaż na połowę z tych pytań odpowiedziałaś sobie TAK, tzn. że masz ogrmnym problem ze stresem, co nie jest wielkim odkryciem.
Na moim przykładzie...
Mdłości, miękkie nogi, suchość w buzi to najczęstsze moje problemy. Wyleczyłam się już z tego najgorszego stresu, który był najbardziej uciążliwy. Jaki to był? Taki, który towarzyszył mi codziennie. A bo Pani z matmy zapyta. A bo kartkówka.
Poczytałam trochę psychologicznych poradników i pewien mądry mężczyzna napisał, że jadąc do pracy stresował się bo już był spóźniony a tu korek... Był już bardzo zdenerwowany kiedy zrozumiał, że przecież nie ma na to wpływu...
O co mi chodzi?
Boisz się, że zostaniesz zapytana? A czy masz na to jakiś wpływ? Oprócz zgłoszenia nieprzygotowania chyba nie, prawda ? :)
Mam nadzieje, że rozumiecie musicie prowadzić monolog wewnętrzny i tłumaczyć sobie, że nic nie możesz zrobić tylko opanowanie może cię uratować bo stres kiedy będzie odchodził tylko spowoduje senność i opóźnioną reakcje.
Nie powiem, że już wcale się nie stresuje stresowałam się prawem jazdy, ale to było dla mnie ważne i nie wiem czy nie da się stresować, ale nie stresuję się już tymi oczywistymi sprawami.
Mam nadzieję, że wam pomogłam :)
Trzymajcie się cieplutko.
Buziaki
Agata.